Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Wydarzenia

Krakowska wędrówka w czasie
20-06-2017

 

Kraków to nie miejsce, Kraków to stan ducha. Tego magicznego stanu mogła doświadczyć piętnastoosobowa grupa klasy Ia. Dzień 20 czerwca 2017 roku – „tyle słońca w całym mieście” i tyle słońca w sercach zwiedzających Królewski Gród Kraka.

Wycieczka miała charakter edukacyjny, ale przecież wycieczka to podróż do miejsc, do ludzi, do siebie – to niezapomniane i kształtujące osobowość człowieka doświadczenie. Humanistyczna część klasy Ia mogła powędrować tymi ścieżkami w czerwcowy, piękny dzień. Ostatni tydzień nauki – to czas, kiedy nauka może być już tylko przyjemnością. Oceny wystawione, rok szkolny gaśnie – można więc pozwolić sobie na odrobinę luzu i szaleństwa.

Zwiedzanie Krakowa rozpoczęliśmy od Bramy Floriańskiej i oceny plastycznych dokonań artystów wystawiających swe obrazy na murze. Oceny były surowe i nie wszystkim przypadły do gustu reprodukcje i przesłodzone krajobrazy. Może dlatego, że już za moment można było wstąpić do świątyni Sztuki Prawdziwej – Muzeum Narodowego – gdzie podziwialiśmy dzieła Wielkich Mistrzów malarstwa polskiego. Zobaczyć „na żywo” Matejkę, Chełmońskiego, Gierymskiego – to bezcenne doświadczenie. Każdy znalazł coś dla siebie – ten jeden obraz, to jedno dzieło, które sprawia, że zamieramy w zadumie i możemy godzinami śledzić pociągnięcia pędzla, szczegóły, nastrój i klimat obrazu wiedząc, że wyjdziemy i ten jeden jedyny obraz zostanie z nami do końca życia.

 

 

Rynek krakowski to jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie – samo chodzenie po nim, szukanie ciekawych fragmentów architektury jest wspomnieniem, które warto zachować. W ten upalny dzień najważniejsza na Rynku była jednak kurtyna wodna, która wprawiła nas w wyśmienity humor i sprawiła, że nabraliśmy apetytu na więcej. Równie cenne okazało się zdjęcie z banerem Bartosza Kapustki, co dowodzi, że piłka nożna to sport fascynujący także kobiety ;-)

 

 

Kolejnym etapem wycieczki było Muzeum Archeologiczne. Zabytki starożytnego Egiptu, mumie, naczynia, talizmany, fragmenty tabliczek z hieroglifami – robiły wrażenie. W tym miejscu dotyka się bardzo odległej przeszłości. Kiedy patrzyliśmy na przedmioty sprzed 7000 lat, można było uświadomić sobie bezkres czasu i naszą wobec niego małość. W perspektywie tysięcy lat czas naszego życia to małe ziarenko w wielkim koszu nieskończoności.

 

 

Po tej refleksji pora na relaks. „Jama Michalika” – kultowa kawiarnia modernizmu, siedziba „Zielonego Balonika” – lody w takim miejscu smakują poezją i sztuką. Siedzieć w tam, gdzie bywała i pijała bohema krakowska to zaszczyt i przyjemność dotykania magii sztuki i tego, co zostaje po artystach.

 

 

Jeszcze trochę wędrowania uliczkami, jeszcze kilka wdechów i upojenia się zaczarowanym miastem, który stukał „zaczarowanymi dorożkami” i z żalem pożegnaliśmy Kraków, który pokazał nam, że „na Brackiej nie zawsze pada deszcz”. Do następnego spotkania Krakowie!

  • Anna Sioja
Copyright © 2010-2021 • Zespół Szkół nr 1 im. ks. Stanisława Konarskiego w Jędrzejowie